Skip to main content

Posts

Featured

Zmiana czasu

Miałam nadzieję, że z okazji zmiany czasu porządnie się wyśpię, ale niestety, nic z tych luksusów się nie wydarzyło. Pierwszy telefon obudził nas o pierwszej trzydzieści, drugi trochę po trzeciej w nocy. Ten sam numer, po kierunkowym wnosząc, gdzieś zza Atlantyku. Szkoda, że dzwoniący nie pomyślał o różnicy czasu jaka dzieli nasze dwa odległe światy. Nie odebrałam oczywiście, a po drugim telefonie przestawiłam aparat na ciszę, Zasypiałam wizualizując, co z draniem zrobię jak go w końcu rano dorwę. Obudziłam się rano wykończona. Nie pamiętam dokładnie, co mi się śniło, ale było w tym śnie sporo przemocy i jeszcze więcej krwi. Rano mi przeszło ) Upiekłam chleb i ogarnęliśmy odrobinę ogród- czy też jego zaczątki- przed zimą. Jutro zostało jeszcze posadzenie kilku roślin i wrzucenie paru worków ściółki. Ogrodnictwo w Irlandii to katastrofa, namoczona glina stawia opór, jest kleista jak bagnisko, pełna kamieni i ślimaków. Albo to ja się nie mam cierpliwości. Za to hortensje i rododendr...

Latest posts

Pot i znój ;)

No to jeszcze raz!